Kłusem z bluesem :)

Będę się chwalił 🙂

Kupiłem sobie coś bardzo przyjemnego – zazwyczaj unikam reklam, ale tym razem zrobię wyjątek :). Kilka dni temu kiedy wędrowałem pracowicie po markecie w poszukiwaniu marchewki, chrzanu, kredek bambino i pasty do butów Kiwi, ale wzrok mój spoczął na półce z gazetami, niezawodnie wyławiając niebieski napis Blues 🙂

Oj… Polityka rozpoczęła wydawanie nowej kolekcji The Blues, w której znani i cenieni reżyserzy opowiadają o swojej fascynacji tym najpiękniejszym z możliwych stylów muzycznych. Jakież było moje szczęście, kiedy przejrzałem pobieżnie spis treści tej siedmiotomowej kolekcji i zauważyłem nazwiska tych, którzy o swoim życiu z bluesem chcą nam opowiadać. Martin Scorsese, Clint Eastwood, Wim Wenders, Richard Pearce, Charles Burnett, Marc Levin, Mike Figgis to nazwiska znane każdemu kinomaniakowi aż za dobrze. Za całą kolekcją stoi oczywiście Martin Scoresese, zgrabnie spinając całość w cudowną podróż po krainie bluesa – muzyki od której wywodzi się praktycznie cała dzisiejsza muzyka rozrywkowa na świecie i to od rock&rolla przez pop i soul, po ostre rockowe riffy. Swoją droga miło poczuć się w towarzystwie takich bluesomaniaków :).

Co takiego jest w bluesie? Martin Scorsese pozwolił sobie ująć to tak:

Zawsze czułem się jakby blues był jeszcze jednym członkiem mojej rodziny. To muzyka za pomocą której opowiada się historię, i ta jej cecha wydaje mi się niezwykle fascynująca. Blues to sztuka bardzo uczuciowa. Nie sposób słuchać bluesa i pozostać obojętnym. (…) Jeśli nigdy nie słuchałeś tej muzyki spróbuj. Jeśli zaczniesz jej słuchać i czuć ją mogę obiecać Ci jedno. Twoje życie zmieni się na lepsze.

Jeszcze lepiej wyraził to Son House – jeden z prekursorów bluesa kiedy podczas jednej z potańcówek w juke joints na jednej z farm Missisipi oznajmił bawiącym się na sali ludziom:

Blues jest jak bicie serca – raz szybkie przepełnione szczęściem, kiedy indziej powolne, przygniecione smutkiem czy silne, jak po ciężkiej pracy. Po drodze mu z tymi, którzy kochają mocno, upadają nisko i nie boją się czerpać z życia pełnymi garściami

Jesli ktoś jest zainteresowany kolekcją można ją kupić w całości na stronie http://skleppolityki.pl za jedyne 109 zł.

P.S.: Oczywiście nie musisz znać historii bluesa i słuchać go nadal, możesz go nawet nie lubić, świat muzycznych fascynacji jest na szczęście szeroki, ale może czasem warto wiedzieć więcej zanim ośmieszymy się zupełnie próbując innym o czymś opowiadać? 😀

Poniżej jedna z tych bez której blues nie byłby dziś tym czym jest – Mammie Smith i jedno z pierwszych nagrań bluesowych na świecie – Crazy Blues (nagranie z roku 1920) 🙂


Crazy Blues

I can’t sleep at night
I can’t eat a bite
’cause the man I love
He don’t treat me right.
He makes me feel so blue.
I don’t know what to do.
Sometime I sit and sigh
And then begin to cry
’cause my best friend
Said his last goodbye.
There’s a change in the ocean,
Change in the deep blue sea, my baby,
I’ll tell yo,u folks, there ain’t no change in me.
My love for that man will always be.
Now I can read his letters.
I sure can’t read his mind.
I thought he’s lovin’ me.
He’s leavin’ all the time.
Now I see my poor love was blind.
Now I got the crazy blues since my baby went away.
I ain’t got no time to lose.
I must find him today.
Now the doctor’s gonna do all that he can.
But what you’re gonna need is an undertaker man.
I ain’t had nothin’ but bad news.
Now I got the crazy blues.

Podziel się!
Ten wpis został opublikowany w Blues, Muzyka. Dodaj do zakładek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *