Posted on


Nie mam już siły. Czuję się pusty. Zmęczony i bezradny.

Dość mam walki, szarpania się z sobą samym. Wiary w zaklęcia, którymi czasem uda mi się zakląć rzeczywistość i udowodnić sobie, że mam jeszcze troszkę siły. Nie mam. Straciłem z oczu na sekundę cel tego makabrycznego marszu i nie wiem już po co idę. Pora zatrzymać się, usiąść. Pomyśleć. Albo nie! Nie myśleć. Stanąć w miejscu i tylko trwać. A kiedy trwanie straci sens pora nie być.

Chce mi się płakać, ale nie ma łez. Idiotycznie.

Przepraszam, że jestem taki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *